uw.edu.pl

Subskrybuj Kanał uw.edu.pl
Strona główna
Zaktualizowano: 7 godzin 32 minuty temu

Centre for Research and Practice in Cultural Continuity

śr., 2017-10-18 10:08
Centre for Research and Practice in Cultural Continuity to nowy międzynarodowy ośrodek badawczy utworzony wspólnie przez Uniwersytet Warszawski, University of London, Leiden University, University of Groningen i Max Planck Institute for the Science of Human History in Jena. Centrum powstało na Wydziale „Artes Liberales”, gdzie zespół dr hab. Justyny Olko od lat prowadzi interdyscyplinarne projekty dotyczące przekazu kulturowego między Europą i Ameryką oraz rewitalizacji języków zagrożonych wyginięciem.

 

W badaniach zespołu uczestniczą nie tylko naukowcy z ośrodków z całego świata, lecz także rdzenni użytkownicy języków zagrożonych. – Staramy się budować pomosty między światem nauki a mniejszościami etnicznymi i językowymi, społecznościami lokalnymi, organizacjami nieakademickimi, lokalnymi aktywistami – tłumaczy dr hab. Justyna Olko. – Współpracujemy z przedstawicielami mniejszości językowych w Polsce, w tym użytkownikami wymysiöeryś, czyli wilamowskiego, łemkowskiego, kaszubskiego. Pracujemy również z mieszkańcami Wyspy Man, Guernsey, Kraju Basków, Saamami z Finlandii i Norwegii, a także użytkownikami nahuatl, czyli języka azteckiego w Meksyku – wymienia badaczka. Wynikiem projektów naukowych są praktyczne strategie i materiały związane z rewitalizacją języków. Naukowcy opracowują podręczniki, słowniki, książki popularne i inne materiały pomocne w nauczaniu języków. Prowadzą warsztaty i szkolenia, m.in. podczas szkół letnich i terenowych. Wspierają lokalne inicjatywy służące zachowaniu odrębności kulturowej i językowej mieszkańców danego regionu. Współorganizują wydarzenia artystyczne i popularno-naukowe.

 

– Powstanie Centre for Research and Practice in Cultural Continuity to konsekwencja wszystkich projektów badawczych, które prowadziliśmy w ostatnich latach. Nasz międzynarodowy i interdyscyplinarny zespół rozwija się od 2010 roku, gdy rozpoczęliśmy realizację grantu „Językowe spotkania Starego i Nowego Świata jako środek przekazu międzykulturowego we wczesnej Nowej Hiszpanii”. Badania były finansowane z programu Focus Fundacji na rzecz Nauki Polskiej – mówi dr hab. Olko. W kolejnych latach badaczka otrzymała także, m.in. grant European Research Council pochodzący z budżetu 7. Programu Ramowego UE oraz dofinansowanie z programu Twinning w ramach Horyzontu 2020. Prowadziła również projekty finansowane przez Narodowe Centrum Nauki oraz z Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki. Wszystkie były realizowane we współpracy z partnerami zagranicznymi i przy udziale społeczności lokalnych.

Przez naszą pracę i badania chcielibyśmy odpowiadać na ważne społecznie wyzwania związane z ochroną praw mniejszości językowych, wsparciem i promocją różnorodności kulturowej oraz wypracowywaniem właściwych polityk językowych – podkreśla dr hab. Justyna Olko.

W listopadzie Centrum zorganizuje pierwszą europejską konferencję poświęconą nahuatl, a także warsztaty i konferencję międzynarodową „Zaangażowana humanistyka” związaną z rewitalizacją języków zagrożonych. Już od grudnia naukowcy będą się zajmować kolejnym projektem, tym razem z pogranicza badań nad dziedzictwem kulturowym i psychologią. Nosi on nazwę „Językowe antidotum: żywotność językowa jako sposób budowy psychicznego dobrostanu, zdrowia i zrównoważonego rozwoju” i jest finansowany z programu Team Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Badacze chcą ustalić, jaki jest związek między zachowaniem własnego języka przez przedstawicieli mniejszości lub doświadczeniem związanym z dyskryminacją a stanem zdrowia i dobrostanem danej społeczności. Odpowiedzą też na pytanie, czy dyskryminacja na tle językowym i porzucenie języka przez pewne grupy wpływa negatywnie na sytuację gospodarczą państwa. – Zamierzamy wykazać, że pozytywna, udana integracja imigrantów i mniejszości realizowana w oparciu o ich tożsamość etnolingwistyczną pozytywnie wpływa na rozwój gospodarczy kraju, zrównoważone relacje i spójność społeczną – wyjaśniają autorzy projektu, którym będą kierować dr hab. Olko oraz prof. UW Michał Bilewicz z Wydziału Psychologii. Tym razem naukowcy będą współpracować z Łemkami, Ukraińcami, Wilamowianami oraz Indianami Nahua.

 

 

Monumenta wyróżnione w konkursie Varsaviana

śr., 2017-10-18 08:54
„Dzieje Uniwersytetu Warszawskiego” z serii „Monumenta Universitatis Varsoviensis” zostały wyróżnione w konkursie Varsaviana im. Hanny Szwankowskiej 2016/2017 organizowanym przez Towarzystwo Miłośników Historii oraz Bibliotekę Publiczną m.st. Warszawy – Bibliotekę Główną Województwa Mazowieckiego.

W serii „Monumenta Universitatis Varsoviensis” ukazało się 12 tomów opisujących historię i rozwój nauk na uczelni oraz życiorysy ważnych osób z nią związanych. TMH i BP wyróżniły w konkursie publikacje poświęcone historii uczelni.

 

– Było mi bardzo miło obserwować sukces moich kolegów redaktorów. Mam nadzieję, że pozostałe tomy także zostaną docenione przez publiczność – komentuje prof. Wojciech Tygielski, przewodniczący zespołu rektorskiego ds. serii MUV.

 

„Dzieje Uniwersytetu Warszawskiego” podzielone są na 3 części: 1816-1915, 1915-1945 i po 1945. Pierwszy tom opisuje historię uczelni od czasów jej powstania do czasu zlikwidowania Cesarskiego Uniwersytetu; drugi tom – od momentu powołania polskojęzycznego Uniwersytetu Warszawskiego do zakończenia działań wojennych na terenie stolicy w 1945 roku; trzeci tom – od chwili wznowienia działalności po wojnie do dziś. Książkę o historii UW w XIX wieku redagował prof. Tomasz Kizwalter, a nad książkami o historii w XX i XXI wieku czuwał dr hab. Piotr M. Majewski.

 

– Chcieliśmy położyć nacisk na historię społeczną. Część źródeł była znana np. z książek prof. Stefana Kieniewicza. Właśnie ze względu na konieczność zbierania źródeł najtrudniej było pisać o okresie najnowszym. Pojawiły się pomysły, żeby skończyć opis historii na 1989 roku, ale postanowiliśmy jednak omówić i kolejne lata – opowiada prof. Tygielski. – Staraliśmy się ująć dzieje Uniwersytetu na tle europejskim, choć były one specyficzne, np. przez rozbiory.

 

W cyklu MUV są także „Portrety uczonych. Profesorowie Uniwersytetu Warszawskiego” z 333 biogramami zgromadzonymi w sześciu tomach oraz „Poczet rektorów” dr. Roberta Gawkowskiego o życiu i dokonaniach wszystkich 44 rektorów Uniwersytetu, który również był nominowany do nagrody Varsaviana. Archiwalne zdjęcia uczelni można obejrzeć w albumie „Uniwersytet Warszawski i fotografia 1839-1921. Ludzie, miejsca, wydarzenia” Danuty Jackiewicz.

 

W serii odrębnie potraktowano historię poszczególnych dziedzin naukowych: wolumin dotyczący historii nauk ścisłych i przyrodniczych zredagował prof. Andrzej K. Wróblewski. W opracowaniu jest tom poświęcony historii nauk humanistycznych, nad którym czuwa prof. Henryk Samsonowicz, oraz tom nauk społecznych pod kierunkiem prof. Marka Wąsowicza, a także publikacja „Gmachy Uniwersytetu Warszawskiego”.

 

Prace nad serią trwają od 2009 roku. W przygotowanie publikacji zaangażowało się kilkudziesięciu autorów oraz ośmiu redaktorów prowadzących. W serii pojawi się 15 tomów. Ukazują się one nakładem Wydawnictw Uniwersytetu Warszawskiego.

 

Wyróżnienia Varsaviana zostały wręczone 16 października. W sumie otrzymali je autorzy 7 pozycji.

Przeczytaj książki z serii MUV >>

Wyniki oceny parametrycznej jednostek naukowych

wt., 2017-10-17 10:18
Poznaliśmy wyniki kompleksowej oceny parametrycznej dokonywanej przez Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych. Ocenie poddano blisko 1000 jednostek z całego kraju, w tym 30 z Uniwersytetu Warszawskiego. Eksperci KEJN brali pod uwagę osiągnięcia badawcze, potencjał jednostek oraz efekty ich działalności. Nasza uczelnia otrzymała w sumie 5 kategorii A+, 15 kategorii A oraz 10 kategorii B.

Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych dokonuje oceny parametrycznej co 4 lata. Poprzednią ewaluację prowadzono w 2013 roku. Eksperci brali pod uwagę 4 kryteria: osiągnięcia naukowe (m.in. publikacje w renomowanych czasopismach i monografie), potencjał naukowy, praktyczne oraz inne efekty działalności badawczej. Analizy dokonywane były na podstawie danych dostarczonych przez jednostki. Dodatkowej ocenie eksperckiej poddano jednostki, które wstępnie uzyskały kategorię A. Spośród nich wyłoniono wyróżniające się poziomem badań ośrodki, którym przyznawano kategorię A+.

 

W całej Polsce oceniono blisko 1000 jednostek naukowych, w tym wydziały i centra badawcze uczelni, instytuty Polskiej Akademii Nauk, instytuty badawcze, muzea. Ośrodki były oceniane w ramach grup odpowiadających dziedzinom: nauk humanistycznych i społecznych; ścisłych i inżynieryjnych; nauk o życiu; nauk o sztuce i twórczości artystycznej. W stosunku do 2013 roku zmienił się sposób oceny jednostek niejednorodnych, a więc prowadzących badania w różnych obszarach. Działalność tych ośrodków była analizowana w ramach każdego obszaru, a następie za pomocą algorytmu ustalono ostateczną kategorię naukową.

 

Na Uniwersytecie Warszawskim ocenie poddano 30 jednostek. 5 otrzymało najwyższą kategorię A+, 15 kategorię A, 10 kategorię B. – Gratulujemy wszystkim tym jednostkom, które ponownie otrzymały wysokie kategorie lub poprawiły swoje wyniki – komentuje prof. Marcin Pałys, rektor UW. – W przypadku jednostek, które otrzymały kategorię B lub których ocena spadła, będziemy wspólnie z ich kierownikami analizować przyczyny i zastanawiać się, jakie działania należy podjąć. Dotyczy to m.in. jednostek zaliczonych do grupy niejednorodnych – dodaje rektor.

 

Wyniki oceny parametrycznej jednostek naukowych UW 2017 Wyniki oceny

Szczegółowe wyniki oceny parametrycznej są dostępne na stronie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego >>

 

 

Fale grawitacyjne i kosmiczne fajerwerki

pon., 2017-10-16 16:00
17 sierpnia naukowcom po raz pierwszy udało się bezpośrednio zarejestrować fale grawitacyjne – „zmarszczki” czasoprzestrzeni – pochodzące ze zderzenia dwóch gwiazd neutronowych. Do tej pory obserwowane zjawiska tego typu były wynikiem łączenia się masywnych czarnych dziur. Tym razem kosmicznemu kataklizmowi towarzyszyła także emisja światła o różnych energiach, co również po raz pierwszy w historii zostało systematycznie udokumentowane. W odkryciu i obserwacjach uczestniczyli naukowcy z UW.

Astronomowie nazywają tego typu zjawisko Kilonową, gdyż całkowita wypromieniowana energia jest tysiąc razy większa od energii typowej klasycznej gwiazdy Nowej.

 

Zbliżenia gwiazd neutronowych

Odkrycia dokonały laserowe interferometryczne obserwatoria fal grawitacyjnych: amerykańskie LIGO oraz europejskie Virgo. Następnie towarzyszącą temu zjawisku emisję fal elektromagnetycznych śledziło ponad 70 obserwatoriów naziemnych i kosmicznych.

 

Gwiazdy neutronowe to – zaraz po czarnych dziurach – najmniejsze i najgęstsze znane astronomom obiekty. Powstają, gdy masywne gwiazdy zapadają się i eksplodują jako supernowe. Niektóre z nich tworzą układy podwójne, w których orbity stopniowo zacieśniają się (gwiazdy neutronowe zbliżają się do siebie) i towarzyszy temu emisja fal grawitacyjnych. Właśnie około 100 ostatnich sekund tego „tańca” zostało uchwyconych przez sieć interferometrów LIGO/Virgo.

 

Podczas zderzenia nastąpiło rozerwanie gwiazd neutronowych i niewielka część ich materii (kilka procent masy Słońca) została wyrzucona w przestrzeń z ogromną prędkością – niemal 30% prędkości światła. Spowodowało to emisję błysku gamma, który został wykryty na orbicie okołoziemskiej około dwie sekundy po zarejestrowaniu tego zjawiska przez interferometry w falach grawitacyjnych. W trakcie kolejnych kilkunastu dni obserwowano emisję elektromagnetyczną o różnych energiach pochodzącą z miejsca tej katastrofy – w tym promieniowanie rentgenowskie, ultrafioletowe, optyczne, podczerwone i radiowe.

 

Pozagalaktyczny charakter gwiazd

W odkryciu oraz obserwacjach tego zjawiska uczestniczyli naukowcy z Obserwatorium Astronomicznego UW. Prof. Tomasz Bulik jest członkiem zespołu LIGO/Virgo. Dr hab. Łukasz Wyrzykowski wraz ze współpracownikami: dr. Mariuszem Gromadzkim oraz doktorantami Krzysztofem Rybickim i Aleksandrą Hamanowicz, prowadzili badania emisji w zakresie światła widzialnego przy użyciu teleskopów SALT w Afryce Południowej oraz NTT Europejskiego Obserwatorium Południowego w Chile w ramach międzynarodowego zespołu ePESSTO. Galaktykę NGC4993, w której miało miejsce łączenie się gwiazd neutronowych, obserwował również zespół OGLE kierowany przez prof. Andrzeja Udalskiego. W kampanii obserwacyjnej brał udział również zespół Pi of the Sky kierowany przez prof. Aleksandra Żarneckiego.

 

Obserwacje łączenia się gwiazd neutronowych są kopalnią wiedzy astronomicznej. Wykrycie towarzyszącego emisji fal grawitacyjnych błysku gamma stanowi rozwiązanie problemu pochodzenia tych zjawisk i potwierdzenie teorii zaproponowanej przez prof. Bohdana Paczyńskiego w 1986 roku o ich pozagalaktycznym charakterze. Również prof. Paczyński wraz ze współpracownikiem Li-Xin Li, jako pierwsi przewidzieli w 1998 roku występowanie optycznych błysków towarzyszących łączeniu się gwiazd neutronowych (tzn. nowa Li-Paczyńskiego). Ponadto, jednoczesne zarejestrowanie fal grawitacyjnych i gamma pozwoliło na pomiar prędkości rozchodzenia się fal grawitacyjnych. Z kolei badania otoczenia nowo powstałej gwiazdy neutronowej pokazały, że takie zjawiska są najczęstszym procesem wytwarzania we Wszechświecie ciężkich pierwiastków, takich jak złoto czy platyna.

 

Wyniki LIGO-Virgo opublikowane zostały w czasopiśmie „Physical Review Letters”, natomiast praca zespołu ePESSTO ukazała się w tygodniku „Nature”. Dodatkowe prace zespołów LIGO i Virgo oraz obserwatoriów astronomicznych zostały przekazane lub zaakceptowane do publikacji w renomowanych pismach „Astrophysical Journal Letters” i „MNRAS”.

Spotkanie z autorką książki „(U)sługi domowe”

pon., 2017-10-16 14:49
„(U)sługi domowe” to książka, w której już sam tytuł pokazuje różne, nawet skrajne, możliwości realizowania prac domowych. Dr Anna Kordasiewicz prezentuje wnikliwy obraz relacji między pracodawcami a osobami wykonującymi płatną pracę domową. 18 października na Uniwersytecie Warszawskim odbędzie się spotkanie z autorką monografii.

Dr Anna Kordasiewicz jest socjolożką, pracuje w Ośrodku Badań nad Migracjami UW. Stosunki między osobami wykonującymi płatne prace domowe i ich pracodawcami zainteresowały ją podczas pobytu na stypendium w Neapolu, gdzie przyglądała się sytuacji Polek pracujących we włoskich domach.

 

Aby zbadać sytuację pracowników domowych w Polsce przeprowadziła wywiady z 37 pracodawcami i 21 pracownicami. Wnioski z rozmów były zaskakujące. Z badań dr Kordasiewicz wynika między innymi, że wbrew powszechnej opinii w polskich domach płatną pracę wykonują przede wszystkim Polki, a nie Ukrainki. – Wydawało mi się również, że PRL ze względu na obowiązujące relacje społeczne był czasem posuchy w zatrudnianiu pracownic domowych. Szybko okazało się, że w domach osób, z którymi robiłam wywiady, zatrudniano je już od wczesnych lat powojennych – mówi dr Kordasiewicz.

 

18 października o godz. 15.15 w Instytucie Kultury Polskiej UW (Krakowskie Przedmieście 26/28) w sali 5 odbędzie się spotkanie z autorką książki. W rozmowie wezmą również udział prof. Andrzej Piotrowski, dr Dobrochna Kałwa, dr Przemysław Sadura i dr hab. Adam Leszczyński (moderator dyskusji).

 

Wstęp na wydarzenie jest wolny.

 

W najnowszym numerze pisma uczelni można przeczytać rozmowę z dr Anną Kordasiewicz o książce i jej badaniach. Artykuł „Kto posprząta ten bałagan?” znajduje się na s. 14-15.

Budżet partycypacyjny na UW

pt., 2017-10-13 11:34
Nowe stojaki rowerowe, doświetlenie uniwersyteckiej uliczki, bawialnia a może nowe zagospodarowanie przestrzeni – czego i gdzie brakuje? Na co warto przeznaczyć uczelniane pieniądze? W puli jest 300 tys. zł, a o ich przeznaczeniu zdecydujemy sami. Studenci i pracownicy UW do 19 listopada mogą zgłaszać swoje pomysły do budżetu partycypacyjnego. Projekty realizowane będą w 2018 roku.

W programie wyborczym na kadencję rektorską 2016-2020 prof. Marcin Pałys zapowiadał stworzenie budżetu partycypacyjnego. To proces, w którym studenci i pracownicy będą współdecydować o przeznaczeniu części środków Uniwersytetu Warszawskiego. Można zgłaszać pomysły, które przysłużą się społeczności akademickiej. Na Uniwersytecie właśnie rozpoczyna się pierwsza edycja projektu. Kieruje nim prof. Anna Giza-Poleszczuk, prorektor UW ds. rozwoju, przy wsparciu m.in. Biura Wspomagania Rozwoju, Biura Promocji, Centrum Otwartej i Multimedialnej Edukacji. W opracowaniu regulaminu budżetu partycypacyjnego brał udział zespół roboczy, złożony ze studentów, doktorantów oraz pracowników administracyjnych i naukowych UW.

 

– Uniwersytet to duża instytucja. Widziana z perspektywy rektoratu wygląda inaczej, niż z perspektywy innych pracowników i studentów. Budżet partycypacyjny, który właśnie uruchamiamy, to po pierwsze narzędzie realizacji przedsięwzięć, których ważność jest dobrze widoczna przez społeczność akademicką. Po drugie, to okazja do bezpośredniego współuczestnictwa wszystkich członków naszej społeczności w podejmowaniu decyzji wpływających na nasze codzienne życie. Po trzecie, to okazja do bardzo niesformalizowanego wspólnego myślenia o naszym uniwersytecie osób, które na co dzień nie mają okazji razem działać – mówi prof. Marcin Pałys, rektor UW.

 

Zgłaszanie pomysłów

Tematy projektów mogą dotyczyć np. poprawy uniwersyteckich przestrzeni, dróg czy chodników, zieleni i ekologii, integracji społecznej czy kultury. Projekt musi być zgodny z prawem oraz misją i statutem UW. Musi również uwzględniać stosowne uwarunkowania techniczne i być realizowany na terenie uniwersyteckim. Ważne jest również, żeby wszyscy członkowie społeczności akademickiej mieli możliwość korzystania z niego (czyli np. nie tylko studenci lub pracownicy jednego wydziału). Można też stworzyć projekt, służący realizacji potrzeb konkretnej grupy osób, np. udogodnienia dla poruszających się na rowerach, osób z niepełnosprawnością czy rodziców maluchów.

 

Projekt można zgłosić korzystając z formularza na stronie www.partycypacyjny.uw.edu.pl

 

Kto może zgłosić projekt?

W budżecie partycypacyjnym może wziąć udział każdy z członków społeczności Uniwersytetu Warszawskiego, zarówno studenci (I i II stopnia, studiów jednolitych magisterskich czy studiów doktoranckich), jak i pracownicy (naukowi, administracyjni czy obsługi technicznej). Projekt można zgłosić samodzielnie lub przygotować go wspólnie z innymi osobami.

 

Harmonogram

Po weryfikacji projektów, w styczniu 2018 r., zostanie zorganizowane spotkanie promocyjne, podczas którego autorzy będą promować swoje inicjatywy. Głosowanie odbędzie się od 15 do 29 stycznia, prowadzone będzie poprzez stronę internetową budżetu. Wyniki ogłoszone zostaną 31 stycznia.

Regulamin budżetu partycypacyjnego, informacje dotyczące formalnych wymagań, harmonogramu i przykładowych projektów znajdują się na stronie www.partycypacyjny.uw.edu.pl

Uwagi do projektu ustawy

czw., 2017-10-12 13:25
Zespół rektorski UW przygotował komentarz do projektu ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce. Uwagi zostały przekazane MNiSW w ramach konsultacji społecznych prowadzonych przez resort odnośnie projektu zaprezentowanego 19 września podczas Narodowego Kongresu Nauki w Krakowie. Ministerstwo chciałoby, aby ustawa weszła w życie od 1 października 2018 r. Uwagi można zgłaszać do 19 października. W imieniu Uniwersytetu ministerstwo otrzymało także plik z wszystkimi uwagami nadesłanymi do rektoratu przez członków społeczności UW.

 

Zespół rektorski odniósł się do preambuły określającej zasady i cele, jakim służyć ma ustawa, a także do przepisów ogólnych definiujących m.in. misję szkolnictwa wyższego.

 

Proponujemy nieco inne sformułowanie misji, które podkreśla nie tylko gospodarcze, ale i społeczne efekty działania uczelni: „Misją systemu szkolnictwa wyższego i nauki jest prowadzenie kształcenia oraz działalności naukowej, kształtowanie postaw obywatelskich, poszanowania prawdy i poczucia odpowiedzialności za dobro publiczne, a także zaangażowanie w tworzenie innowacji dla społeczeństwa i gospodarki”.

Rektorzy zaproponowali szcegółowe zmiany w zapisach ustawy dotyczących m.in. prowadzenia studiów, pracowników uczelni, stopni i tytułów naukowych, ewaluacji oraz finansowania szkolnictwa. Szczególnie dużo uwagi poświęcili dwóm zagadnieniom – interdyscyplinarności oraz nowemu organowi, czyli radzie uczelni.

 

Interdyscyplinarność

„W zakresie konstrukcji studiów w ustawie 2.0 niestety nadal standardem pozostaje perspektywa „dyscyplinowa”. Zmienia się liczba dziedzin i dyscyplin (w nawiązaniu do klasyfikacji OECD liczba ta ulegnie zapewne istotnej redukcji), ale sama reguła pozostaje bez zmian. Zderzają się zatem dwie zasady: autonomii uczelni i odpowiedzialności państwa za jakość nauczania, przejawiająca się w filozofii limitowania swobody nauczania, w imię szczytnego celu gwarantowania jakości kształcenia. Niestety sposób, w jaki projekt ustawy próbuje rozwiązać ten dylemat, odbywa się kosztem interdyscyplinarności” – czytamy w komentarzu zespołu rektorskiego. Dalej wymienione są konkretne artykuły ustawy, które – jeśli nie zostaną przeformułowane – mogę znacznie utrudnić prowadzenie międzyobszarowych kierunków studiów oraz interdyscyplinarnych badań naukowych. „Niebezpieczne jest już sformułowanie art. 5 projektu: stwierdzenie, że badania naukowe i kształcenie są prowadzone w dziedzinach nauki i dyscyplinach naukowych, sugeruje, że nie mogą być one międzydziedzinowe czy interdyscyplinarne. (…) Byłoby lepiej, gdyby ustawodawca wyraźnie wskazał, że zarówno badania, jak i kształcenie mogą być prowadzone interdyscyplinarnie lub międzydziedzinowo” – proponują rektorzy.

 

Funkcje i skład rady uczelni

Zespół rektorski zaproponował zmiany, które w sposób precyzyjny rozdzielałyby zadania, kompetencje i odpowiedzialność pomiędzy organy uczelni, a więc senat, rektora i radę. W przeciwnym razie nowy ustrój uczelni mógłby prowadzić do sporów kompetencyjnych i konfliktów, a tym samym przeczyć jednemu z podstawowych celów ustawy – usprawnieniu zarządzania szkołami wyższymi. „Najważniejszą rolą rady powinno być skuteczne otwieranie uczelni na świat pozaakademicki i wprowadzenie zewnętrznego, niezależnego spojrzenia na funkcjonowanie uniwersytetu, a także dostarczanie informacji i rozwiązań z innych krajów czy organizacji – czyli likwidować problem deficytu działań dotychczasowych organów właśnie w tych obszarach” – tłumaczą rektorzy. „Idealnie, charakter rady byłby doradczy w sprawach bieżących (np. zarządzanie i organizacja, finanse), opiniodawczy w sprawach wymagających niezależnej oceny (np. sprawozdanie roczne rektora, ocena realizacji strategii), a decyzyjny jeśli chodzi o ustalanie celów strategicznych uczelni lub planowanie działań w sytuacji kryzysowej (plany naprawcze)” – wymieniają w dokumencie rektorzy.

Uwagi do projektu ustawy

Komentarze zespołu rektorskiego UW do projektu Ustawy o szkolnictwie wyższym i nauce przedstawionego w dniu 19.09.2017 (pdf)

Głosy studentów, doktorantów, pracowników

Członkowie społeczności akademickiej mogli nadsyłać swoje uwagi do projektu ustawy na adres uwagidoreformy@uw.edu.pl, o co apelował rektor podczas inauguracji roku akademickiego. Autorzy nadesłanych uwag reprezentują zarówno nauki ścisłe i przyrodnicze, jak i społeczne i humanistyczne. W swych recenzjach projektu odnieśli się m.in. do kwestii dyscyplin naukowych (ograniczenia ich liczby a także braku regulacji w ustawie dot. przedsięwzięć interdyscyplinarnych), organizacji szkół doktorskich oraz procedury uzyskiwania stopni i tytułu profesorskiego. Wszystkie komentarze w imieniu indywidualnych pracowników czy grup (np. samorządu studentów lub środowiska astronomów) zostały przekazane resortowi nauki.

Algorytmy dla HR

czw., 2017-10-12 11:39
Prof. Krzysztof Stencel z Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki prowadzi projekt analizy behawioralnej na potrzeby rekrutacji. Projekt pozwoli skrócić czas poszukiwania nowego pracownika, obniżając koszty procesu rekrutacyjnego. Korzyści odniosą również sami pracownicy, którzy będą otrzymywać propozycje pracy w dogodniejszym dla siebie momencie.

Obecnie na rynku brakuje około 50 tys. wykwalifikowanych specjalistów. Uderzający jest niedobór informatyków i programistów, na których popyt ciągle wzrasta. Ten deficyt będzie się pogłębiał, ponieważ w ujęciu globalnym znacznie szybciej rośnie zapotrzebowanie na pracowników IT w porównaniu z liczbą specjalistów wchodzących na rynek.

 

Informatyka a proces rekrutacyjny

Analiza behawioralna użytkowników sieci nie jest nowością. Obecnie pozwala skuteczniej personalizować przekaz reklamowy i adresować oferty pod kątem rzeczywistych zainteresowań odbiorców. Podobnie może być z proponowaniem ofert pracy.

 

W jaki sposób informatyka może wspierać proces rekrutacyjny? Za pomocą metod informatycznych można wygenerować informację o tym, jakie jest prawdopodobieństwo, że dana osoba chce zmienić pracę.

 

Opracowujemy narzędzie informatyczne, które dzięki specjalnym algorytmom i analizie danych pozwoli typować kandydatów chętnych do zmiany pracy. System dokonuje selekcji na podstawie danych z różnych źródeł dostępnych w Internecie. Mogą to być dane demograficzne, o miejscu pracy, informacje pobrane z LinkedIn, GitHub, Stack Overflow, czyli platform internetowych, na których grupa zawodowa jest bardzo aktywna – wyjaśnia prof. Krzysztof Stencel, kierujący projektem. – Narzędzie działa w koncepcji machine learning – czyli jest samodoskonalącą się platformą, która w miarę upływu czasu będzie coraz skuteczniej zawężać bazę potencjalnych pracowników do grupy osób, które rzeczywiście skłonnych zmienić pracę – dodaje.

 

Analiza behawioralna może również analizować, na ile ktoś jest zadowolony ze swojego miejsca pracy i co o nim pisze. Przetwarzanie maszynowe musi się więc sprowadzać również do semantycznego rozumienia, co dana osoba komunikuje. Można także zaprogramować narzędzie w taki sposób, aby wyłapywało bardziej subtelne zachowania ludzi na portalach społecznościowych, np. manifestowanie niezadowolenia bez podania przyczyny.

 

Mniejsze koszty, większa skuteczność

Głównym celem powstającego na UW rozwiązania jest automatyzacja procesu rekrutacyjnego na jego pierwszym etapie. W firmach doradztwa personalnego istotnym kosztem jest czas poświęcany na wstępną selekcję potencjalnych kandydatów. Z reguły jest to żmudny proces podejmowania kontaktu z zatrudnionymi specjalistami i weryfikacja ich woli do ewentualnej zmiany pracy. Większość takich kontaktów nie przynosi żadnego rezultatu, co dla firmy rekrutacyjnej oznacza czystą stratę. Nasz pomysł polega na typowaniu tych specjalistów, którzy z dużym prawdopodobieństwem dadzą się namówić na zmianę pracy – mówi prof. Krzysztof Stencel.

 

– Oczywiście nie zapewnimy stuprocentowej skuteczności w typowaniu kandydatów. Zamierzamy jednak uzyskać na tyle wysokie wskaźniki selekcji, by zadowolić każdą agencję pośrednictwa pracy działającą nie tylko w sektorze IT – dodaje profesor.

Więcej informacji znajduje się na stronie Uniwersyteckiego Ośrodka Transferu Technologii, który wspiera pracowników UW w procesie komercjalizacji.

Nagroda NCN dla badaczki z UW

wt., 2017-10-10 18:43
Po raz piąty Narodowe Centrum Nauki wyróżniło młodych uczonych za wybitne osiągnięcia badawcze w trzech obszarach: naukach humanistycznych, społecznych i o sztuce, naukach o życiu oraz naukach ścisłych i technicznych. Wśród tegorocznych laureatów nagrody NCN jest prof. Anna Brożek z Wydziału Filozofii i Socjologii UW.

Prof. Anna Brożek pracuje w Instytucie Filozofii. Zajmuje się semiotyką logiczną, metodologią, ontologią, aksjologią i muzykologią. W 2015 roku projekt uczonej pt. „Filozofia z metodologicznego punktu widzenia. Kondycja i perspektywy dyscyplin filozoficznych w świetle paradygmatu Szkoły Lwowsko-Warszawskiej” został nagrodzony przez NCN w konkursie Sonata Bis 5. W tym roku prof. Brożek otrzymała grant Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki na badania dotyczące ineditów (tekstów, które nie zostały opublikowane za życia autora) Kazimierza Twardowskiego – twórcy lwowsko-warszawskiej szkoły filozofii.

 

Narodowe Centrum Nauki przyznało nagrodę badaczce z UW „za skonstruowanie oryginalnych teorii funkcji zdań pytających i rozkazujących, a także za uzupełnienie historii filozoficznej Szkoły Lwowsko-Warszawskiej, poprzedzone drobiazgowymi badaniami archiwalnymi”.

 

 

Prof. Brożek jest także z wykształcenia muzykiem. Ukończyła Akademię Muzyczną w Krakowie w klasie fortepianu prof. Andrzeja Pikula i studia doktoranckie na Uniwersytecie Muzycznym im. Fryderyka Chopina. Pianistka od lat bierze udział w licznych koncertach i konkursach. W 2001 roku zdobyła pierwszą nagrodę w konkursie im. Arnolda Schönberga w Baden.

 

Narodowe Centrum Nauki przyznało również nagrody w dwóch innych kategoriach. W obszarze nauk o życiu otrzymał ją dr Szymon Świeżewski z Instytutu Biochemii i Biofizyki PAN, a w dziedzinie nauk ścisłych i technicznych – dr hab. Adam Rycerz z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

 

Nagroda NCN to prestiżowe wyróżnienie dla uczonych, którzy nie ukończyli 40. roku życia. Laureaci mają znaczące osiągnięcia w badaniach podstawowych prowadzonych w polskich jednostkach naukowych udokumentowane publikacjami.

 

W tym roku do nagrody zgłoszono 42 kandydatów. Spośród nadesłanych zgłoszeń komisje konkursowe Rady NCN wybrały po dwóch finalistów w każdym z trzech obszarów. Następnie kapituła wybrała laureatów, którzy otrzymali po 50 tys. złotych. Uroczystość wręczenia nagród odbyła się 10 października w Krakowie.

 

Więcej informacji na stronie NCN.

 

 

Rada uczelni – potrzebna czy niepotrzebna?

sob., 2017-10-07 10:26

 

– Rada nie może przejmować ani powielać funkcji istniejących organów. Jej zadania powinny być odmienne. Nie powinna konkurować z rektorem w bieżącym zarządzaniu uczelnią ani być alternatywnym senatem, czyli drugim organem przedstawicielskim grup tworzących naszą społeczność – mówi prof. Marcin Pałys, rektor Uniwersytetu Warszawskiego. – No i najważniejsze: nie może być koniem trojańskim polityków, biznesu czy instytucji zewnętrznych, chcących wykorzystywać uczelnię do realizacji własnych celów.

 

Rektor UW odnosi się w ten sposób do pomysłu utworzenia na uczelniach nowego organu – rady uczelni. Przypomnijmy, że zgodnie z projektem ustawy „Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce” przekazanym 19 września do konsultacji społecznych, organy uczelni miałyby być teraz trzy: rektor, senat i właśnie rada uczelni.

 

Zgodnie z projektem ustawy przygotowanym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego rada miałaby się składać z 6 albo 8 osób wybieranych przez senat uczelni oraz przewodniczącego samorządu studentów, który wchodziłby w jej skład z urzędu. Ponad 50% składu rady  stanowiłyby osoby spoza uczelni.

 

Zamieszanie z kompetencjami

 

Rada uczelni może odegrać pozytywną rolę, jeśli jej pozycja i kompetencje będą dobrze przemyślane. Według rektora w idealnym modelu charakter rady byłby doradczy w sprawach bieżących (np. zarządzanie i organizacja, finanse), opiniodawczy w sprawach wymagających niezależnej oceny (np. sprawozdanie roczne rektora), a decyzyjny jeśli chodzi o ustalanie celów strategicznych uczelni. Najważniejszą jej rolą byłoby większe otwarcie uczelni na świat pozaakademicki i wprowadzenie zewnętrznego, niezależnego spojrzenia na funkcjonowanie uniwersytetu, dostarczanie informacji i rozwiązań z innych krajów czy organizacji. Dodatkowo rada mogłaby pełnić funkcję „search committee”, starającego się wskazać osoby (z uczelni lub innych instytucji akademickich), które warto byłoby wziąć pod uwagę jako kandydatki lub kandydatów na funkcję rektora. Aby mogła pełnić taką rolę, rada powinna być złożona przede wszystkim ze starannie wybranych, bardzo kompetentnych osób spoza społeczności akademickiej danej uczelni, także spoza kraju.

 

W projekcie MNiSW przypisano jednak radzie także i inne uprawnienia. Ustawa wymienia wśród zadań rady nich m.in. sprawowanie nadzoru nad gospodarką finansową uczelni oraz sprawowanie nadzoru nad zarządzaniem uczelnią. – Ustawa nie precyzuje jednak, na czym ten nadzór miałby polegać, jakie byłyby jego instrumenty. Jednocześnie nadzór rozumiany jako prawo do wymagania lub wstrzymywania decyzji innych organów oznacza tak naprawdę współrządzenie, a więc musiałby się wiązać z ponoszeniem przez radę odpowiedzialności, a takiego zapisu w projekcie ustawy próżno szukać – mówił rektor 2 października w czasie inauguracji roku akademickiego na UW.

 

I konkludował: „Gdyby zaproponowane zapisy weszły w życie bez żadnych zmian, mielibyśmy ciało o dużych kompetencjach i bardzo niewielkiej odpowiedzialności, a wtedy trzeba byłoby zastanowić się, czy istnienie rady w takim kształcie i z takim umocowaniem ma sens”.

 

Kompetentne osoby bez konfliktu interesów

 

– Wszyscy członkowie rady powinni mieć takie same prawa i obowiązki i powinni być powoływani w ten sam sposób – mówi prof. Marcin Pałys. – Rada powinna się składać wyłącznie z osób, które wybierze senat, ze względu na ich osobiste kwalifikacje. Senat musi mieć też możliwość odwoływania członków rady, gdy okaże się, że nie spełniają swych funkcji.

 

Sprawą budzącą niepokój rektora jest fakt, że według projektu MNISW jeden z członków rady nie byłby wybierany przez senat, ale wchodziłby do niej z urzędu.

 

– Wprowadzając do rady osobę, która nie ma mandatu od senatu, otwieramy furtkę do dalszego zwiększania liczby członków, którzy byliby powoływani przez różne instytucje i organizacje. Gdyby politycy chcieli wpływać na uczelnie, mogliby to robić właśnie poprzez wpisywanie do ustawy kolejnych osób, które z urzędu wchodziłyby do rady – dodaje.

 

Na pytanie o to, czy widziałby miejsce dla studenta w radzie, rektor UW odpowiada, że jak najbardziej. Przedstawia dwa możliwe warianty. – Jeśli studentki i studenci chcą, żeby ich głos był słyszany, to można zagwarantować ich przedstawicielowi uczestnictwo w radzie w roli tzw. non-voting member. Inne możliwe rozwiązanie to usunięcie zapisu dotyczącego studenta z ustawy i wprowadzenie dobrego, nieformalnego zwyczaju, że wśród kandydatów do rady uczelni zgłasza się studenta.

 

Zdaniem rektora włączenie z urzędu do rady przedstawiciela jednej z grup społeczności akademickiej skutkowałoby też tym, że podobne życzenia zgłosiłyby i pozostałe grupy – doktoranci czy nauczyciele akademiccy. – Jeżeli rada miałaby być ciałem, w którym są przedstawiciele różnych grup społeczności akademickiej, to jest ona zbędna, bo taki organ już istnieje: senat uczelni. W takiej sytuacji wystarczyłoby zadania rady przypisać senatowi, bez tworzenia odrębnego bytu – mówi prof. Marcin Pałys. Jeśli zaś rada ma rzeczywiście spełnić rolę odświeżającą w życiu uczelni, to jej członkowie powinni wnosić zewnętrzne spojrzenie – tłumaczy.

 

Pytany o to, jak wyobraża sobie skład rady Uniwersytetu Warszawskiego, rektor odpowiada, że mógłby w niej zasiąść np. któryś z byłych rektorów jednej z uczelni środkowoeuropejskich, które w ostatnim czasie odniosły sukces, laureatka/laureat grantu ERC, osoba z bogatym doświadczeniem w zarządzaniu dużymi organizacjami, specjalistka/specjalista od nowych form edukacji, takich jak design thinking, czy np. absolwent UW, który zdobył też międzynarodowe doświadczenie. Zdaniem rektora kandydatki i kandydaci do rady UW musieliby wziąć udział w przesłuchaniu zorganizowanym przez senat UW.

 

Konsultacje społeczne projektu ustawy „Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce”, zgodnie z deklaracjami MNiSW, mają się zakończyć 19 października. Uwagi społeczności Uniwersytetu – w tym także dotyczące rad uczelni – zostaną przekazane Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich oraz MNiSW.

 

Nagranie z inauguracyjnym wystąpieniem rektora UW w części poświęconym nowej ustawie.

 

Granty Beethoven 2 na polsko-niemiecką współpracę badawczą

pt., 2017-10-06 12:10
8 naukowców z UW otrzymało granty w 2 konkursie Beethoven organizowanym przez NCN i DFG. Zebrali w sumie ponad 7 mln zł. Będą sprawdzać, jak matki godzą życie zawodowe i rodzinne, jak wzmocnić oddziaływania magnetyczne w związkach lantanowców oraz jak przedstawia się ekonomia stosowania konstytucji.

Narodowe Centrum Nauki we współpracy z Niemiecką Wspólnotą Badawczą (Deutsche Forschungsgemeinschaft) zorganizowało 2 konkurs na finansowanie przedsięwzięć naukowych przez polsko-niemieckie zespoły. Dofinansowane prace potrwają 2-3 lata.

 

W panelu HS – nauki humanistyczne, społeczne i o sztuce – granty otrzymało 4 naukowców z UW:

  • dr hab. Marek Łaziński z Wydziału Polonistyki ponad 602 tys. zł na pracę „Rozwój polskiego systemu aspektowego w ostatnich 250 latach na tle sąsiednich języków słowiańskich”,
  • dr Aneta Markuszewska z Wydziału Historycznego prawie 645 tys. zł na analizę „Pasticcio. Sposoby przygotowania atrakcyjnych oper”,
  • dr Anna Kurowska z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych ponad 287 tys. zł na przedsięwzięcie „Polityka godzenia życia zawodowego i rodzinnego w państwie i przedsiębiorstwie a zatrudnienie matek. Analiza w podejściu zorientowanym na możliwości”,
  • dr Katarzyna Emilia Metelska-Szaniawska z Wydziału Nauk Ekonomicznych ponad 623 tys. zł na pracę „Ekonomia stosowania konstytucji”.

W panelu ST – nauki ścisłe i techniczne – finansowanie dostało 4 badaczy z Uniwersytetu:

  • prof. Stefan Pokorski z Wydziału Fizyki prawie 1,2 mln zł na „Wytyczanie drogi poza Model Standardowy”,
  • dr Bartosz Trzaskowski z Centrum Nowych Technologii ponad 1,7 mln zł na przedsięwzięcie „Karbeny anionowe i boryloaniony: udoskonalanie właściwości kompleksów rutenowych w metatezie olefin”,
  • prof. Jarosław Antoni Wiśniewski z Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki prawie 896 tys. zł na pracę „Algebraiczne działania torusa: geometria i kombinatoryka”,
  • prof. Wojciech Rafał Grochala z Centrum Nowych Technologii ponad 1,1 mln zł na opracowanie „Wzmocnienie oddziaływań magnetycznych w związkach lantanowców dzięki użyciu superpolaryzatora spinowego Ag(2+)”.

Do konkursu wpłynęło 155 wniosków. Łącznie w konkursie Beethoven 2 przyznano 38 osobom 28,4 mln zł.

 

Narodowe Centrum Nauki jest polską agencją, która rozdziela publiczne pieniądze na badania. Niemiecka Wspólnota Badawcza jest organizacją finansującą badania podstawowe we wszystkich dyscyplinach naukowych. Jest to stowarzyszenie, w którego skład wchodzą niemieckie uniwersytety badawcze, instytucje badawcze i stowarzyszenia naukowe.

Naukowy know-how

śr., 2017-10-04 12:53
– Zależy mi na tym, aby ReMedy stało się nucleation point dla polskiej nauki – jednostką, która zapoczątkuje pewne zmiany organizacyjne, będzie służyła jako przykład, bodziec do wprowadzenia nowych rozwiązań przez innych – mówi prof. Magda Konarska, która wspólnie z prof. Agnieszką Chacińską została laureatką II edycji konkursu FNP na Międzynarodowe Agendy Badawcze. Wysokość grantu to 35 mln zł. Ośrodek ReMedy powstanie przy Centrum Nowych Technologii UW. O planach związanych z jego utworzeniem przeczytać można w najnowszym numerze pisma uczelni „UW”.

 

– Powinniśmy przygotowywać młodych ludzi do pracy naukowej tak, aby byli gotowi do podejmowania wyzwań, z których my dzisiaj jeszcze nie zdajemy sobie sprawy, a z którymi oni spotkają się w przyszłości. To nie może polegać na uczeniu ich gotowych recept „jeśli trafisz na problem x, naciśnij przycisk y”. Konieczne jest stworzenie atmosfery, która umożliwi kreatywną, twórczą postawę naukowców, będzie pobudzać do dyskusji, wymiany myśli, autentycznej współpracy – przekonuje prof. Magda Konarska, która od dwóch lat kieruje Laboratorium Biologii RNA w Centrum Nowych Technologii UW. Wcześniej przez ponad 20 lat zajmowała się biologią molekularną i bio-chemią na Uniwersytecie Rockefellera w Nowym Jorku. Jednym z powodów jej powrotu do Polski była chęć uczenia młodego pokolenia, przekazywania nie tylko wiedzy ze swojej dziedziny, lecz także warsztatu pracy naukowej – tego, jak ważna jest otwartość. Otwartość na nawiązywanie kontaktów, śledzenie odkryć z pokrewnych dziedzin, zbieranie doświadczeń pracy w różnych grupach i poznawanie różnych sposobów myślenia. Tego uczy członków swojego zespołu w CeNT, a już wkrótce będzie miała okazję zaszczepiać te wzorce na większą skalę – w ośrodku realizującym agendę badawczą ReMedy (ang. Regenerative Mechanisms for Health), który powstanie przy CeNT UW. Prof. Konarska jest jedną z autorek projektu ReMedy, który w maju tego roku zyskał finansowanie w konkursie „Międzynarodowe Agendy Badawcze” Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Na pierwsze 5 lat działalności nowy ośrodek otrzyma od FNP ponad 35 mln zł. Prof. Konarska będzie jego wicedyrektorem.

 

Drugą autorką projektu i przyszłym dyrektorem ośrodka jest prof. Agnieszka Chacińska. Badaczka dużą część swojej kariery spędziła na Uniwersytecie Alberta-Ludwiga we Freiburgu, po powrocie do Polski pracowała w Międzynarodowym Instytucie Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie, a w marcu tego roku została dyrektorem Centrum Nowych Technologii UW, gdzie kieruje również Laboratorium Biogenezy Mitochondriów. Obie panie profesor chciałyby doświadczenia zebrane w zagranicznych instytucjach wykorzystać do stworzenia miejsca pod wieloma względami nowatorskiego na tle naszego kraju. – Projekt, który dzięki finansowaniu FNP będziemy realizować, to nie kolejny grant badawczy – podkreśla prof. Chacińska. – Na początku nasza praca będzie koncentrowała się na zbudowaniu podstawy organizacyjnej agendy badawczej i zrekrutowaniu jej kadry naukowej. ReMedy jest czymś w rodzaju małego instytutu, osobnej instytucji, której zainteresowania naukowe są bardziej skoncentrowane niż w przypadku tradycyjnych jednostek. Tematyka badawcza CeNT UW jest bardzo szeroka, od fizyki, przez chemię, biologię po badania biomedyczne. ReMedy będzie zajmowało się węższą problematyką. Chcemy prześledzić mechanizmy regeneracyjne komórek, zrozumieć procesy molekularne, które zachodzą w naszych organizmach w trakcie chorób nowotworowych i neurodegeneracyjnych – wyjaśnia badaczka.

 

Cały artykuł „Naukowy know-how” przeczytać można w najnowszym numerze pisma uczelni „UW” (nr 4/38 2017).

ReMedy
  • nowy ośrodek realizujący agendę badawczą przy Centrum Nowych Technologii UW
  • w maju 2017 roku zyskał dofinansowanie w konkursie „Międzynarodowe Agendy Badawcze” Fundacji na rzecz Nauki Polskiej, 35 mln zł na 5 lat
  • autorki projektu: prof. Agnieszka Chacińska, prof. Magda Konarska
  • instytucja partnerska: Uniwersytet Medyczny w Getyndze
  • tematyka badawcza: zrozumienie wywoływanej przez stres adaptacji komórkowej na poziomie molekularnym i biochemicznym oraz wykorzystanie jej do walki z chorobami nowotworowymi i neurodegeneracyjnymi
  • międzynarodowa rada badawcza wybierająca kandydatów na kierowników laboratoriów w otwartych międzynarodowych konkursach i oceniająca postępy ich prac
  • 7 zespołów badawczych

Nagroda Nobla w dziedzinie fizyki

wt., 2017-10-03 12:44
Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki otrzymała w tym roku trójka naukowców zaangażowanych w obserwacje LIGO/Virgo, profesorowie Rainer Weiss, Barry C. Barish oraz Kip S. Thorne. Królewska Szwedzka Akademia Nauk nagrodziła ich za wkład w odkrycie fal grawitacyjnych, których pierwsza detekcja miała miejsce w 2015 roku. W pracach LIGO/Virgo uczestniczą astronomowie z UW.

14 września 2015 roku detektory Laserowego Obserwatorium Interferometrycznego Fal Grawitacyjnych – LIGO (Interferometer Gravitational-wave Observatory), znajdujące się w Livingston (w stanie Luizjana) i Hanford (w stanie Waszyngton) zarejestrowały fale grawitacyjne powstałe w wyniku zderzenia dwóch czarnych dziur. Badania fal grawitacyjnych przeprowadzone zostały na podstawie danych pochodzących z obu detektorów przez Zespół LIGO Scientific Collaboration (LSC) oraz Virgo Collaboration. Grupa LSC składa się z ponad 1000 naukowców z USA i 14 innych państw. Zespół Virgo Collaboration liczy ponad 250 fizyków i inżynierów należących do 19 różnych grup badawczych w Europie.

 

Istotny wkład w doprowadzeniu do pierwszej bezpośredniej obserwacji fali grawitacyjnej z układu podwójnego czarnych dziur wniosło 15 polskich naukowców pracujących w grupie POLGRAW, będącej członkiem projektu Virgo. Troje naukowców z Obserwatorium Astronomicznego UW: prof. Tomasz Bulik, prof. Krzysztof Belczyński i dr Izabela Kowalska-Leszczyńska uczestniczyło w pracach grupy POLGRAW. Prof. Tomasz Bulik i prof. Krzysztof Belczyński zajmowali się badaniem astrofizycznych źródeł fal grawitacyjnych. Dr Izabela Kowalska zajmowała się analizą danych w ramach grupy poszukującej sygnałów z układów podwójnych obiektów zwartych.

 

Od tamtej pory fale grawitacyjne zaobserwowano jeszcze trzykrotnie. 27 września konsorcja Virgo i LIGO, ogłosiły pierwszą wspólną detekcję fal grawitacyjnych.

 

Istnienie fal grawitacyjnych przewidział 100 lat temu Albert Einstein w ogólnej teorii względności. Królewska Akademia Nauk w uzasadnieniu przyznania Nagrody Nobla 2017 za detekcję fal grawitacyjnych opisała historię badań, które umożliwiły odkrycie. Wśród przełomowych prac wymieniono 4 publikacje prof. Andrzeja Trautmana z Wydziału Fizyki UW. Prof. Trautman był jednym z pierwszych badaczy, którzy potwierdzili istnienie fal grawitacyjnych. W latach 60. XX wieku razem z amerykańskim fizykiem Ivorem Robinsonem opublikowali opis prostych fal grawitacyjnych będących ścisłymi rozwiązaniami równań ogólnej teorii względności. Wykłady prof. Trautmana w King’s College w Londynie były inspiracją dla wielu wybitnych badaczy teorii względności m.in. Denisa Sciamy czy Rogera Penrose’a. To dzięki wychowankowi UW i polskiej szkole relatywistycznej opracowano metody numeryczne, których używa się do obliczania emisji fal powstałych na skutek zderzenia czarnych dziur. Od 2003 roku prof. Trautman jest na emeryturze. W ubiegłym roku studenci UW mieli okazję posłuchać jego wykładu o historii poszukiwań fal grawitacyjnych i ich detekcji w ramach cyklu „Zapytaj fizyka”. Nagranie z wykładu

 

Zdrowsza żywność

wt., 2017-10-03 10:19
Według danych GUS w Polsce w ciągu roku rolnicy rozpryskują ponad 40 tys. ton herbicydów. W tej masie jest ponad 12 tys. ton szkodliwych substancji czynnych. Dzięki metodzie opracowanej przez zespół prof. Magdaleny Popławskiej będzie można produkować zdrowszą żywność, szybko rekultywować niszczone od dekad ziemie uprawne i ograniczyć koszty produkcji rolnej.

Herbicydy to substancje groźne dla człowieka. Po spożyciu skażonych płodów rolnych herbicyd przenika do krwiobiegu, co zwiększa ryzyko wystąpienia nowotworów, obniża płodność i zaburza ogólną równowagę hormonalną. Dlatego ważne jest wdrażanie metod szybkiej neutralizacji szkodliwych substancji, zanim przedostaną się do roślin konsumowanych przez ludzi.

 

Herbicydy mają też fatalne skutki dla gleby – wyjaławiają ją, całkowicie destabilizując mikroflorę. To sprzyja rozwojowi grzybów i bakterii, które niszczą rośliny oraz pozostałe pożyteczne bakterie i mikroorganizmy potrzebne do prawidłowego rozwoju plonów.

 

Wieloletnie prace badawcze w zakresie biotechnologii dla rolnictwa prowadzone przez zespół prof. Magdaleny Popowskiej z Wydziału Biologii UW pozwoliły wypracować skuteczne metody wspomagania upraw rolnych.

 

Pożyteczne bakterie

Wprowadzenie naszych metod do produkcji masowej może zrewolucjonizować stosowane od wielu lat metody uprawy roślin, które są kosztowne, niszczą ziemie uprawne i mają negatywny wpływ na jakość plonów i żywności – prof. Magdalena Popowska.

To wszystko dzięki pożytecznym bakteriom wprowadzanym bezpośrednio do gleby dwukrotnie w ciągu roku, przed zasiewem i po żniwach (zbiorach). – Dziś dysponujemy nie tylko wyodrębnionymi szczepami bakterii, ale mamy już opracowane gotowe ich kombinacje wraz z wyskalowaniem dozowania – mówi prof. Popławska.

 

Szczepy i preparaty opracowane przez naukowców przeznaczone są do zastosowania zarówno na otwartych polach uprawnych, jak również w szklarniach. Odpowiednio dobrane mieszanki pożytecznych bakterii pozwalają w skali roku zredukować nawożenie pól aż do 40%. Dzięki bakteriom można również znacząco ograniczyć opryski grzybobójcze, są też zdolne szybko degradować zalegające w glebie toksyczne substancje zawarte w środkach chwastobójczych. Pożyteczne bakterie również skutecznie eliminują z gleby fitopatogeny – czyli bakterie niszczące uprawy. Jeszcze inne szczepy są zdolne oczyszczać glebę z metali ciężkich i związków ropopochodnych.

 

W najbliższym sezonie wegetacyjnym zostaną przeprowadzone ostateczne testy na gruntach otwartych, po czym będzie można dopuścić gotowe produkty dla wszystkich zainteresowanych producentów płodów rolnych. Obecnie trwają procedury związane z uzyskaniem atestów dla poszczególnych preparatów bakteryjnych. Nad procesem komercjalizacji czuwa powołana spółka uniwersytecka (spin-off) – Bactrem oraz Uniwersytecki Ośrodek Transferu Technologii.

Prof. Magdalena Popowska jest dyrektorem Instytutu Mikrobiologii UW. Prowadzi badania z zakresu mikrobiologii, fizjologii, genetyki bakterii i biotechnologii. Od 2016 jest prezesem uniwersyteckiej spółki spin-off – BACTrem.

www.bactrem.pl

Czeka nas debata o przyszłości Uniwersytetu

pon., 2017-10-02 15:54
Nowa ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz jej konsekwencje dla Uniwersytetu były jednym z głównych tematów wystąpienia prof. Marcina Pałysa podczas inauguracji roku akademickiego 2017/2018. Rektor UW mówił także o realizacji programu wieloletniego, możliwej federalizacji z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym oraz roli, jaką uczelnia powinna odgrywać w promowaniu odpowiednich standardów debaty publicznej.

2 października odbyła się inauguracja roku akademickiego 2017/2018 na Uniwersytecie Warszawskim. Uroczystość tradycyjnie rozpoczęła się od przejścia pochodu w togach z Pałacu Kazimierzowskiego, siedziby rektoratu oraz Senatu UW, do Auditorium Maximum, gdzie mieści się największa uniwersytecka aula im. Adama Mickiewicza. W pochodzie uczestniczyli senatorowie UW oraz zaproszeni na inaugurację przedstawiciele innych uczelni.

 

W trakcie uroczystości odbyła się immatrykulacja nowych studentów. Prof. Jolanta Choińska-Mika, prorektor UW ds. studentów i jakości kształcenia, odebrała od osób przyjętych na studia I i II stopnia oraz doktoranckie przysięgę. Były to osoby, które uzyskały najlepsze wyniki w postępowaniu rekrutacyjnym w swoich jednostkach. Julia Sobolewska oraz Łukasz Hnatkowski, przedstawiciele samorządu studenckiego i doktoranckiego, powitali pierwsze roczniki w gronie studentów UW.

 

Wykład inauguracyjny wygłosił dr hab. Marcin Zych z Ogrodu Botanicznego UW. Opowiadał, „jak intymne życie roślin wpływa na dobrostan ludzi”.

Zapisy ustawy muszą być zgodne z deklarowanymi celami

Rektor UW wiele uwagi poświęcił projektowi nowej ustawy zaprezentowanemu 19 września w Krakowie podczas Narodowego Kongresu Nauki. Podkreślał, że mimo iż w generalnych założeniach nowe Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce jest zgodne z oczekiwaniami środowiska akademickiego, to jednak szczegółowe przepisy wymagają dalszej pracy. – Skoro popieramy deklarowane przez ustawodawcę intencje, które przyświecały tworzeniu ustawy, takie jak zwiększenie autonomii uczelni, usprawnienie zarządzania szkołami wyższymi czy podniesienie jakości kształcenia i działalności naukowej, jesteśmy zobowiązani dopilnować, aby konkretne przepisy ustawy służyły właśnie tym celom, a nie ignorowały je, czy wręcz utrudniały ich realizację – mówił prof. Marcin Pałys i zachęcał do aktywnego włączenia się w trwające konsultacje publiczne projektu prowadzone obecnie przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

 

Pozytywnie rektor ocenił plany podniesienia rangi statutów uczelni, w których szkoły wyższe miałyby samodzielnie określać zasady swojego funkcjonowania i wewnętrzną organizację. Byłoby to zgodne z zapowiedziami resortu nauki dotyczącymi zwiększenia autonomii uniwersytetów. Za sprzeczne z tymi deklaracjami rektor uznał jednak fragmenty ustawy dotyczące nowego organu uczelni – rady. Z jednej strony jej skład i sposób powoływania ma być zdefiniowany w statucie, z drugiej ustawa bardzo precyzyjnie opisuje te zagadnienia. – Dla mnie tu jest wyraźna sprzeczność między deklarowaniem zwiększania autonomii a odbieraniem uczelni prawa do decydowania o szczegółowych rozstrzygnięciach. Tak jakby projektodawcom tych pomysłów zabrakło zaufania wobec kompetencji naszego środowiska; zabrakło wiary, że uczelnie potrafią samodzielnie decydować o pewnych obszarach, czyli tak naprawdę zabrakło im wiary w najgłębszy sens autonomii – przekonywał prof. Pałys.

 

Zwiększenie zakresu spraw, które będą określane w statucie, a nie ustawie, oznacza, że uczelnie otrzymają swobodę w kształtowaniu swojej struktury i dostosowaniu jej do planów i priorytetów. – Musimy prowadzić dialog wewnątrz naszej uczelni. Chciałbym, żebyśmy wszyscy mieli świadomość, że będzie to najprawdopodobniej jedna z najważniejszych dyskusji akademickich, jakie prowadziliśmy. Jej wyniki na wiele lat przesądzą o kierunkach naszego rozwoju i dadzą nam możliwość wykorzystania – lub nie – naszego ogromnego potencjału. Trzeba znaleźć takie rozwiązania i takie struktury, aby zapewnić Uniwersytetowi możliwość elastycznego i sprawnego funkcjonowania – podkreślał prof. Pałys. – Jest to doskonały moment na taką dyskusję, ponieważ obecna strategia średnioterminowa Uniwersytetu obowiązuję jedynie do 2018 roku – tłumaczył.

 

Prof. Pałys mówił także o planach Uniwersytetu na najbliższe lata. Największym wspólnym przedsięwzięciem jest realizacja wieloletniego programu rozwoju uczelni, dzięki któremu w ciągu najbliższej dekady UW zyska nowe wielofunkcyjne przestrzenie do pracy i nauki. Umożliwią one tworzenie interdyscyplinarnych ośrodków, ułatwią także umiędzynarodowienie uczelni, bo pozwolą zaoferować odpowiednie warunki zagranicznym badaczom i studentom.

 

Pilotażowy program wspólnych zajęć ogólnouniwersyteckich i językowych dla studentów UW i WUM to pierwszy krok w stronę ściślejszej współpracy obu uczelni, której efektem może być w przyszłości federalizacja warszawskich uniwersytetów.

 

Na zakończenie rektor UW odniósł się do roli Uniwersytetu jako promotora wartości i standardów oraz jego wpływu na otoczenie społeczne. – Mamy wokół aż nadto wiele przypadków braku szacunku dla wiedzy powstającej w drodze krytycznego myślenia. Populizm, który zdominował politykę, media a nawet język dużych grup społecznych, wyraża się m.in. afirmacją uproszczeń, półprawd, myślowego niewyrafinowania. Obserwujemy próby rozwiązywania problemów bez odniesienia się do nauki, a nieraz wręcz urągające myśleniu według naukowych standardów. Widać, że w dyskursie publicznym mamy do czynienia z jakąś inwazją postaw antynaukowych, które negują dorobek wielu pokoleń uczonych i sens uporządkowanego myślenia, na którym nauka się opiera – zauważył prof. Pałys, dodając, że niestety także przedstawicielom środowiska akademickiego zdarzają się wypowiedzi nie odnoszące się do wiedzy naukowej, lecz wynikające z subiektywnych i emocjonalnych sądów. – Jeśli pracownik Uniwersytetu wypowiada się w mediach, bierze udział w dyskusjach publicznych, jego wypowiedzi nie mogą być dotknięte deficytem szacunku dla innych ludzi, nie mogą zaprzeczać ustaleniom nauki, nie mogą dyskryminować ani obrażać. Społeczne oblicze i prestiż nauki tworzymy my, uczeni tym, co mówimy i jak mówimy. Trzeba jasno oddzielać własne opinie od ustaleń nauki, które powinny być naszą jedyną perspektywą jako wspólnoty akademickiej – podkreślał rektor UW.

 

Listy z okazji inauguracji roku akademickiego 2017/2018 nadesłali m.in. Prezydent RP, marszałkowie Sejmu i Senatu oraz Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński, Prymas Polski (pdf)

Numer na początek roku akademickiego

pon., 2017-10-02 10:45
O naukowym know-how, czyli o tym, jakie zadania i wyzwania czekają na naukowców w Polsce i za granicą mówią prof. Magda Konarska i prof. Agnieszka Chacińska, autorki projektu ReMedy, który jest międzynarodową agendą badawczą. W numerze można też znaleźć podsumowanie najważniejszych założeń projektu nowej ustawy o szkolnictwie wyższym, informacje o badaniach i wydarzeniach z życia UW.

Pismo uczelni w wersji papierowej jest dostępne na kampusie głównym w Pałacu Kazimierzowskim, Auditorium Maximum i budynku dawnej Biblioteki Uniwersyteckiej. W najbliższym czasie dotrze również na wszystkie wydziały. Wersję elektroniczną można pobrać ze strony pisma.

 

Naukowy know-how

– Powinniśmy przygotowywać młodych ludzi do pracy naukowej tak, aby byli gotowi do podejmowania wyzwań, z których my dzisiaj jeszcze nie zdajemy sobie sprawy, a z którymi oni spotkają się w przyszłości. Konieczne jest stworzenie atmosfery, która umożliwi kreatywną, twórczą postawę naukowców, będzie pobudzać do dyskusji, wymiany myśli, autentycznej współpracy – mówi prof. Magda Konarska, która od dwóch lat kieruje Laboratorium Biologii RNA w Centrum Nowych Technologii UW.

 

Wcześniej przez ponad 20 lat pracowała na Uniwersytecie Rockefellera w Nowym Jorku. Jednym z powodów jej powrotu do Polski była chęć uczenia młodego pokolenia, przekazywania nie tylko wiedzy ze swojej dziedziny, lecz także warsztatu pracy naukowej.

 

Wraz z prof. Agnieszką Chacińską jest autorką projektu ReMedy, który jako jeden z dwóch projektów został nagrodzony w konkursie FNP „Międzynarodowe Agendy Badawcze”. Fundacja przyznała na jego realizację 35 mln zł. Prof. Konarska mówi o nim: – Bardzo zależy mi, aby ReMedy się rozwinęło i było prężnym ośrodkiem naukowym. Ale przynajmniej tak samo mocno zależy mi na tym, aby stało się nucleation point dla polskiej nauki – jednostką, która zapoczątkuje pewne zmiany organizacyjne, będzie służyła jako przykład, bodziec do wprowadzenia nowych rozwiązań przez innych.

 

Całą rozmowę można przeczytać w artykule „Naukowy know-how”.

W „UW” piszemy również m.in. o studiach polonoznawczych, które we współpracy z Uniwersytetem Warszawskim są prowadzone na Uniwersytecie w Cambridge, badaniach nad średniowiecznym królestwem Makurii i relacjami między pracodawcami a osobami, które wykonują płatną pracę domową. Jest też o letnim obozie dla przedsiębiorczych studentów, digitalizacji rękopisów, globusów i map w Bibliotece Uniwersyteckiej.

 

Pobierz nowy numer pisma uczelni (pdf)

Polish Studies w Cambridge

pt., 2017-09-29 14:06
– Cieszę się, że pilotażowy program okazał się czymś, co na stałe wejdzie do naszych murów. A „stałe” znaczy dla Cambridge naprawdę długo. Możemy patrzeć na nasze osiągnięcie jako inwestycję, której korzyści będą odczuwać również przyszłe pokolenia – mówił prof. Leszek Borysiewicz podczas inauguracji strategicznej współpracy między UW i Uniwersytetem w Cambridge.

Uroczystość odbyła się 28 września w Pałacu Kazimierzowskim. Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet w Cambridge będą wspólnie rozwijać program studiów polskich działających na brytyjskiej uczelni.

 

14 lipca 2017 roku UW i Fundacja na rzecz Nauki Polskiej zawarły umowę z brytyjską uczelnią na kontynuację funkcjonowania Polish Studies. W planach jest prowadzenie studiów polonoznawczych w zakresie nauk humanistycznych i społecznych, realizacja wspólnych polsko-brytyjskich projektów naukowych. Centrum będzie zajmowało się także promowaniem polskiej kultury i nauki w środowisku brytyjskim oraz lepszego zrozumienia roli Polski w historii Europy i jej obecnego znaczenia.

 

Dzięki porozumieniu zawartemu między UW, FNP a Uniwersytetem w Cambridge studia polonoznawcze na stałe znajdą się w programie nauczania brytyjskiej uczelni. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przyznało na ten cel 15 mln złotych.

 

– Rząd polski przekazał dotację, która pozwoliła na wzmocnienie i rozwijanie relacji z Cambridge, kontynuowanie studiów polskich na Uniwersytecie w Cambridge, a także stworzenie platformy wspierającej współpracę w różnych obszarach, m.in. nauki i transferu technologii. W planach jest organizacja corocznych konferencji, wymiany studenckie i wykłady gościnne. Mam nadzieję, że dzięki temu będzie jeszcze więcej spraw łączących uniwersytety w Cambridge i Warszawski – mówił prof. Marcin Pałys, rektor UW.

 

– Potrzeba wielkiej odwagi i głębokiego przekonania o słuszności sprawy, żeby rozpocząć starania o uruchomienie studiów polonoznawczych na jednym z kilku najlepszych uniwersytetów świata – podkreślił podczas oficjalnej inauguracji współpracy minister nauki i szkolnictwa wyższego dr Jarosław Gowin.

 

Od „Bogurodzicy” do Tokarczuk

W 2014 roku z inicjatywy Fundacji na rzecz Nauki Polskiej w Departamencie Slawistycznym Uniwersytetu w Cambridge został uruchomiony program pilotażowy studiów polskich. Program został wysoko oceniany przez brytyjskich studentów. W 2016 roku uznano go za najlepszy w rankingu University Subject Tables. – Na studiach polskich w Cambridge są trzy filary: badania, edukacja i organizacja spotkań otwartych – mówił podczas uroczystości dr Stanley Bill, kierownik studiów polskich w Cambridge.

 

– Nie zrozumie się w pełni polskiego społeczeństwa, kultury, historii, polityki czy nawet ekonomii, bez wcześniejszego zrozumienia języka – dodał dr Bill.

 

Na jednych z pierwszych zajęć dr Bill daje studentom do przetłumaczenia „Bogurodzicę”. Na kolejnych zajęciach omawia z nimi polskie dzieła literackie powstałe w kolejnych wiekach. Studenci mieli już okazję spotkać się ze współczesnymi literatami, np. Adamem Zagajewskim, Olgą Tokarczuk czy Dorotą Masłowską, a także historykami Normanem Daviesem i Timothym Snyderem.

 

 

Interesujący kraj

– Dlaczego Cambridge jest zainteresowane tym, co dzieje się na Uniwersytecie Warszawskim i w Polsce? Polska jest postrzegana jako kraj ludzi młodych, mobilnych. To duży i ważny członek Unii Europejskiej. Nie jest więc zaskoczeniem, że Polska jest również interesującym miejscem, które chce się poznawać, również za pomocą programu studiów. I to właśnie próbujemy pokazać na naszym kursie – mówił prof. Leszek Borysiewicz, rektor (vice-chancellor) Uniwersytetu W Cambridge.

 

Prof. Borysiewicz przyjechał do Polski na zakończenie swojej siedmioletniej kadencji rektora brytyjskiej uczelni. Podczas uroczystości mówił również o tym, że współpraca między Uniwersytetem Warszawskim a Uniwersytetem w Cambridge może posłużyć za model dla innych uczelni nie tylko w obszarze studiów polskich, lecz także kierunków humanistycznych, nauk o sztuce, ścisłych czy społecznych.

Relacja z senackiej dyskusji o ustawie

pt., 2017-09-29 11:06
27 września podczas posiedzenia Senatu UW dyskutowano na temat nowej ustawy zaprezentowanej tydzień wcześniej w Krakowie.

 

Nowa ustawa ma połączyć regulacje z 4 ustaw: Prawa o szkolnictwie wyższym, o zasadach finansowania nauki, o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki, o pożyczkach i kredytach studenckich. Proces jej przygotowywania rozpoczął się w 2016 r. Po wrześniowej prezentacji założeń do ustawy projekt trafił do konsultacji społecznych i uzgodnień międzyresortowych. Resort nauki chciałby, aby ustawa weszła w życie od 1 października 2018 r.

Zamiast zastanawiać się nad tym, w jaki sposób uszczegółowić konkretne przepisy zawarte w projekcie, powinniśmy raczej domagać się, aby w ustawie znalazły się odesłania do naszych wewnętrznych dokumentów, a więc statutu. Tak abyśmy otrzymali wolność zorganizowania Uniwersytetu w taki sposób, jaki uznamy za najlepszy, taki który będzie uwzględniał wszystkie rozwiązania związane z naszą unikalnością, niestandardowymi pomysłami, innowacyjnymi koncepcjami funkcjonowania – mówił podczas senackiej dyskusji nad ustawą prof. Marcin Pałys, rektor UW.

Jednocześnie rektor zachęcał do aktywnego uczestnictwa w trwających konsultacjach nad projektem i przepisami przejściowymi.

 

Za najpoważniejszy problem prof. Pałys uznał brak spójności pomiędzy deklarowanymi intencjami a konkretnymi zapisami. Dotyczy to np. deklarowanego wzrostu autonomii uczelni, który miała wprowadzić ustawa. Jednocześnie dokument tak dalece ingeruje w niektóre sfery działalności szkół wyższych, że mocno ogranicza działanie jej organów. – Jeżeli ustawa ma działać dobrze, musi być spójna, cele ogólne nie mogą być kwestionowane przez cele szczegółowe, naszym zadaniem powinno być wyłowienia tego rodzaju sytuacji, wskazanie przepisów wymagających zmiany – podkreślał rektor.

 

Rektor przedstawił senatorom skrót najważniejszych założeń projektu ustawy „Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce”:
  1. podmiotem ustawy będzie uczelnia jako całość, a nie jak dotychczas podstawowe jednostki organizacyjne, uprawnienia do prowadzenia studiów oraz do nadawania stopni naukowych zostaną przeniesione z podstawowych jednostek organizacyjnych na uczelnię; uczelnia, a nie podstawowe jednostki organizacyjne, będą podlegały ewaluacji działalności naukowej, w ramach dyscyplin naukowych;
  2. do uruchomienia kierunku studiów uczelnia będzie potrzebowała pozwolenia ministra, z wyjątkiem kierunków prowadzonych w dyscyplinach, w których uczelnia posiadać będzie kategorię A+ lub A, minister będzie miał możliwość cofnięcia pozwolenia;
  3. uprawnienia do nadawania stopni zależeć będą od wyników ewaluacji: stopień doktora uczelnia będzie mogła nadawać w tych dyscyplinach, w których otrzyma kategorię A+, A lub B+, stopnień doktora habilitowanego w tych dyscyplinach, w których mieć będzie kategorię A+ lub A;
  4. wiele kwestii dotyczących funkcjonowania i struktury będzie określanych przez uczelnię w jej statucie, a nie na poziomie ustawy, co podniesie rangę tego dokumentu;
  5. trzykrotnie zmniejszy się liczba dyscyplin, nowa powstanie na bazie klasyfikacji OECD i zawierać będzie ok. 40 pozycji;
  6. uczelnie będą dzielić się na zawodowe (przede wszystkim PWSZ i te, które prowadzą wyłącznie studia o profilu praktycznym) i akademickie (które w przynajmniej jednej dyscyplinie posiadać będą kategorię A+ lub A);
  7. połączone zostaną strumienie finansowania w jedną dotację badawczo-dydaktyczną;
  8. uczelnie, które w większym stopniu będą chciały skupić się na działalności badawczej i budowaniu oferty studiów opartej na prowadzonych badaniach, będą miały szansę otrzymać dodatkowe finansowanie przyznawane w drodze konkursu („Inicjatywa doskonałości – uczelnia badawcza”); 10 najlepszych uczelni otrzymywać będzie 10-procentowy wzrost dotacji badawczo-dydaktycznej;
  9. jako organy uczelni ustawa wymienia rektora, senat oraz nowy twór – radę uczelni; wśród organów nie ma dziekanów/kierowników podstawowych jednostek organizacyjnych oraz rad wydziałów/podstawowych jednostek organizacyjnych;
  10.  studia doktoranckie w dotychczasowej formie zostaną zastąpione przez szkoły doktoranckie obejmujące przynajmniej 2 dyscypliny; wszyscy doktoranci otrzymywać będą stypendia.
Wybrane wypowiedzi z dyskusji podczas posiedzenia Senatu:
  • prof. Marcin Pałys, rektor UW

Kwestia rady jest bardzo ważnym zagadaniem, ponieważ cele, którym ustawa ma służyć, nie będą zrealizowane, jeżeli uczelnia będzie miała wadliwy ustrój lub jej organy będą zajmowały się sporami wewnętrznymi (…). Jako Uniwersytet prezentowaliśmy stanowisko mówiące, że rada uczelni jest organem pożądanym pod warunkiem, że dobrze zdefiniujemy jej kompetencje, tak aby nie kolidowały z kompetencjami innych organów. Uważaliśmy, że rada z udziałem osób spoza uczelni może wprowadzić do dyskusji o funkcjonowaniu Uniwersytetu elementy, których my z wewnątrz uczelni tak dobrze nie widzimy. Zakładaliśmy, że nie będzie mieć żadnych funkcji zarządczych, bo jeśli ustawa służyć ma sprawniejszemu zarządzaniu uczelnią to nie można wprowadzać następnych gremiów zajmujących się tą sferą. Działania rady powinny mieć charakter doradczy, decydowania o sprawach strategicznych, a więc niezwiązanych bezpośrednio z codziennym zarządzaniem.

 

W zapisach dotyczących przewodów doktorskich i habilitacyjnych wyraźnie widać brak wiary zewnętrznych instytucji w jakość postępowań. Coraz większa rola przypisywana jest instytucjom i osobom zewnętrznym. Coraz więcej spraw przestaje być w gestii uczelni.

 

Nie ma wątpliwości, że w tak dużej instytucji jak nasza, nie rektor będzie zarządzał sprawami 44 tys. studentów, 3,5 tys. doktorantów i ponad 7 tys. pracowników. Potrzebne są struktury pośrednie, które będą się tym zajmowały. Naszym zadaniem jest zastanowienie się i zdefiniowanie, jakie to będą struktury, jakie będą miały przypisane zadania i uprawnienia oraz za co będą odpowiadać. Wiemy, że w naszej strukturze jest wiele doskonałych rozwiązań, które są kopiowane przez inne uniwersytety, ale jest także szereg problemów, których nie potrafimy rozwiązać m.in. dlatego, że proponowane przez nas rozwiązania nie mieszczą się w sztywnych ramach obecnej ustawy. Musimy wykonać ćwiczenie, polegające na wyobrażeniu sobie, że wyszliśmy z dotychczasowych struktur i zastanowieniu się, jak mogłyby być te struktury zorganizowane, żeby rozwiązać problemy, z którymi się na co dzień spotykamy.

 

  • prof. Dariusz Wasik, dziekan Wydziału Fizyki

Jednym z celów wprowadzenia reformy – jak rozumiem – jest podniesienie poziomu szkolnictwa wyższego i nauki. Najlepszym instrumentem do regulowania tej sprawy jest instrument finansowy. Dodatkowe finansowanie dla uniwersytetów badawczych na poziomie 10% dotacji jest zdecydowanie zbyt małe, zwłaszcza w dziedzinie nauk ścisłych, gdzie kosztochłonność badań jest duża.

 

  • prof. Paweł Strzelecki, dziekan Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki

Negatywnie oceniam zapisy dotyczące losowania recenzentów przez Radę Doskonałości Naukowej. W wielu dziedzinach nauki w Polsce jest tak, że jeśli się wykluczy z możliwości recenzowania współautorów, byłych promotorów etc., może się okazać, że pozostaną 2, 3 osoby naprawdę znające się na tym, czym zajmuje się kandydat do stopnia czy tytułu. Rada będzie uzupełniać te osoby o znacznie większą liczbę kandydatów na recenzentów, a następnie losować. Będzie co prawda mogła szukać zagranicznych recenzentów, ale mimo wszystko jest olbrzymie ryzyko, że będziemy mieli zalew niekompetentnych recenzji. Należy to koniecznie zmienić, bo jest to problem bolesny dla wszystkich dziedzin, niby drobiazg a wpływający na pogorszenie standardów.

 

  • Błażej Papiernik, przedstawiciel studentów w Senacie, Instytut Ameryk i Europy

Jako osoba, która partycypuje w życiu uczelni, nie zgadzam się, aby rada uczelni powstała w takim kształcie, jaki jest obecnie proponowany. Ciało złożone w większości z osób z zewnątrz będzie wybierało kandydatów na rektora. Uważam, że jest to sytuacja szkodliwa, to naruszenie autonomii i ingerencja w życie wszystkich uczelni w Polsce. Takie zapisy pozwolą, aby podmioty zewnętrzne miały większy wpływ na życie uczelni niż osoby, które faktycznie na tej uczelni są.

 

  • Kamil Mieszkowski, przewodniczący Zarządu Samorządu Doktorantów, Wydział Zarządzania

Stypendia doktoranckie przyznawane wszystkim budzą pewne kontrowersje wśród niektórych przedstawicieli naszego środowiska, ale chciałbym zwrócić uwagę, że są one krytycznie niskie – 110% wynagrodzenia minimalnego (…). Jednocześnie doktorant nie będzie mógł być na uczelni zatrudniony jako pracownik naukowy. Samorząd doktorantów UW i Krajowa Rada Doktorantów mają obawę, że spowoduje to wypchnięcie doktoratów do pracy poza uczelnie.

 

  • prof. Robert Sucharski, dziekan Wydziału „Artes Liberales”

Żeby prowadzić kierunek studiów, trzeba będzie mieć określoną kategorię naukową dla danej dyscypliny, ewentualnie prosić ministerstwo o zgodę. Przy założeniu, że zmniejsza się do 1/3 lista dyscyplin, nie widzę tu zupełnie miejsca dla studiów interdyscyplinarnych, międzyobszarowych.

 

  • prof. Jan Jakub Michałek, dziekan Wydziału Nauk Ekonomicznych

Niepokojące są dosyć liberalne naukowo wymagania wobec członków Rady Doskonałości Naukowej. Wydaje się, że mogą one spowodować, że nie zawsze znajdą się tam osoby o najwyższych standardach naukowych.

 

  • prof. Agnieszka Mostowska, dziekan Wydziału Biologii

Zadania rady wymienne w projekcie, takie jak uchwalanie strategii, sprawowanie nadzoru nad zarządzeniem, wskazywanie kandydatów na rektora, można by złagodzić i zmienić np. na opiniowanie strategii i opiniowanie kandydatów. Tak żeby rada miała charakter doradczy a nie ściśle zarządzająco-nadzorczy. Proporcja pomiędzy władzą rady uczelni i senatem jest zdefiniowana na niekorzyść senatu. Gdyby odwrócić tę sytuację, byłoby lepiej dla nas wszystkich i dla autonomii uczelni.

 

  • prof. Aleksander F. Żarnecki, Wydział Fizyki

Z założenia ustawa ma zwiększać autonomię Uniwersytetu i traktować uczelnię jako całość, nie wnikać w jego wewnętrzną strukturę. Jednak w procesie ewaluacji konieczne będzie policzenie, ile osób zajmuje się daną dyscypliną, konieczne będzie więc wniknięcie w tę strukturę. Później w procesie przyznawania środków dla Uniwersytetu, też brane będą pod uwagę kategorie przyznane różnym dyscyplinom, konieczne będzie więc przyporządkowanie im kierunków studiów, liczby studentów. Obawiam się, że – mimo że formalnie Uniwersytet będzie traktowany jako całość – jak przyjdzie do rozporządzeń wykonawczych, okaże się, że całość Uniwersytetu przestaje obowiązywać. Zostaniemy zmuszeni do składanie sprawozdań per dyscyplina. Będzie się to różniło od dotychczasowej praktyki, ale będzie równie uciążliwe. Obawiam się, że całościowe traktowanie Uniwersytetu może być fikcją.

Gmach Audytoryjny otwarty po remoncie

czw., 2017-09-28 11:44
– Od dziś Wydział Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych będzie korzystał z budynku znajdującego się na zabytkowym kampusie, w sercu Uniwersytetu, w miejscu, które ma swój genius loci – mówił prof. Marcin Pałys, rektor UW, podczas otwarcia odnowionego Gmachu Audytoryjnego. Uroczystość odbyła się 27 września.

 

Renowacja Gmachu Audytoryjnego trwała trzy lata. Podczas generalnego remontu wymieniono stropy, ściany, instalacje elektryczne i sanitarne, wstawiono nowe okna i drzwi. Przywrócono pierwotny układ wnętrz z dwiema klatkami schodowymi w narożnikach budynku. Odnowiono elewację i zmieniono jej kolor na jasnoszary i przywrócono pierwotny klasycystyczny wygląd gmachu.

 

W odnowionym Gmachu Audytoryjnym znajdują się pracownie multimedialna i badań fokusowych wyposażona m.in. w lustro weneckie zapewniające bezpośredni podgląd przebiegu badań, kabiny tłumaczy, aula z panelami akustycznymi i składaną trybuną mogącą pomieścić 150 osób, a także kafeteria, sale seminaryjne i wykładowe.

 

Wnętrza odrestaurowanego budynku łączą zabytkowe akcenty i nowoczesną przestrzeń. Z Gmachu Audytoryjnego będą korzystali studenci i pracownicy Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych.

 

– Mam nadzieję, że dla Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych korzystanie z tego budynku będzie impulsem do wprowadzania nowych form funkcjonowania i dydaktyki, a także okazją do integrowania wydziału, który dotąd był rozproszony w różnych lokalizacjach – mówił prof. Marcin Pałys, rektor UW.

 

– Przekazanie nam tego budynku traktujemy jako dowód uznania dla wydziału, naszego dorobku naukowego, dydaktycznego, organizacyjnego. Ale również traktujemy to jako zobowiązanie do dalszej pracy, osiągania lepszych efektów. Jako jego użytkownicy będziemy starali się łączyć tradycję sprzed dwustu lat z nowoczesnością i wyzwaniami współczesności – podkreślał prof. Stanisław Sulowski, dziekan WNPiSM.

 

 

Budowa Gmachu Audytoryjnego została zakończona w 1822 roku. W XIX wieku mieściła się w nim m.in. Szkoła Sztuk Pięknych. W kolejnym stuleciu z budynku najdłużej korzystali studenci i pracownicy wydziałów medycznych.

Virgo i LIGO wspólnie zaobserwowały fale grawitacyjne

czw., 2017-09-28 10:13
Konsorcja Virgo Collaboration i LIGO Scientific Collaboration, w których działają astronomowie z UW, ogłaszają pierwszą wspólną detekcję fal grawitacyjnych. Jest to już czwarta obserwacja fal grawitacyjnych wytworzonych podczas zlewania się dwóch czarnych dziur. Detekcja ta ma ważne astrofizyczne konsekwencje, ale oprócz tego posiada jeszcze dodatkowy atut: jest to pierwszy statystycznie istotny sygnał fali grawitacyjnej zarejestrowany przez detektor Advanced Virgo.

Odkrycie to ujawnia naukowy potencjał sieci złożonej z trzech, a nie dwóch jak do tej pory, detektorów fal grawitacyjnych, wyrażony przez lepszą lokalizację źródła fal grawitacyjnych na niebie i możliwość badania polaryzacji tych fal. W przedsięwzięciu brali udział astronomowie z UW: prof. Tomasz Bulik, dr Izabela Kowalska-Leszczyńska, dr Bartosz Idźkowski.

 

Trzy detektory dokonały obserwacji 14 sierpnia o godz. 10:30:43 czasu UTC. Dwa amerykańskie detektory należące do Laser Interferometer Gravitational-Wave Observatory (LIGO, Laserowe Interferometryczne Obserwatorium Fal Grawitacyjnych), położone w Livingston w stanie Louisiana i w Hanford w stanie Washington, oraz detektor Advanced Virgo zlokalizowany w Europejskim Obserwatorium Grawitacyjnym (EGO) w Cascinie w pobliżu Pizy we Włoszech, zarejestrowały fale grawitacyjne wytworzone w procesie zlewania się dwóch czarnych dziur o masach gwiazdowych. Odkrycie to opisano w artykule w czasopiśmie „Physical Review Letters” (https://dcc.ligo.org, http://www.virgo-gw.eu).

 

– Pierwszy sygnał fali grawitacyjnej w zmodernizowanym detektorze Advanced Virgo naukowcy zaobserwowali zaledwie dwa tygodnie od momentu, gdy detektor zaczął oficjalnie zbierać dane – mówi Jo van den Brand z Nikhef i VU University Amsterdam, rzecznik konsorcjum Virgo Collaboration.

 

Zarejestrowane fale grawitacyjne – zmarszczki w przestrzeni i czasie – zostały wyemitowane w czasie ostatnich chwil przed połączeniem się dwóch czarnych dziur o masach około 31 i 25 mas Słońca i położonych w odległości ok. 1,8 mld lat świetlnych od nas. Nowo powstała rotująca czarna dziura ma masę około 53 mas Słońca, co oznacza, że w czasie zlewania się czarnych dziur około 3 masy Słońca zostały zamienione w energię wyemitowanych fal grawitacyjnych.

 

– To dopiero początek obserwacji wykonywanych przez sieć pracujących wspólnie detektorów Virgo i LIGO – mówi David Shoemaker z MIT, rzecznik konsorcjum LIGO Scientific Collaboration. – W kolejnej kampanii obserwacyjnej planowanej na jesień 2018 spodziewamy się jednej lub więcej takich detekcji tygodniowo.

 

Położenie detektora Advanced Virgo na Ziemi, odmienne od detektorów LIGO, pozwala testować inne przewidywania ogólnej teorii względności niż do tej pory, np. umożliwia badanie polaryzacji fal grawitacyjnych. Polaryzacja opisuje, jak czasoprzestrzeń jest deformowana przez falę grawitacyjną w każdym z trzech wzajemnie prostopadłych kierunków. Wstępna analiza sygnału GW170814 pozwala przetestować dwa skrajne przypadki: z jednej strony hipotezę, że fala posiada jedynie polaryzację dopuszczoną przez ogólną teorię względności; z drugiej zaś strony przypuszczenie, że  polaryzacja fali jest całkowicie niezgodna z tą teorią. Analiza danych pokazała, że przewidywania teorii względności Einsteina są zgodne z obserwacjami.

 

Polska grupa POLGRAW jest częścią konsorcjum Virgo Collaboration. W jej skład wchodzą naukowcy z Instytutu Matematycznego PAN, Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika PAN, Narodowego Centrum Badań Jądrowych, Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, a także Uniwersytetów: w Białymstoku, Jagiellońskiego w Krakowie, Mikołaja Kopernika w Toruniu, Warszawskiego, Wrocławskiego i Zielonogórskiego.

Strony

Samorząd Studentów Wydziału Prawa 
i Administracji UW  
Krakowskie Przedmieście 26/28 
00-927 Warszawa

© 2015 Samorząd Studentów WPiA UW. Wszelkie prawa zastrzeżone.